Google+ Followers

środa, 30 lipca 2014

Muzyka kwiatów - czyli okrągła kartka na urodziny (Music of flowers - round card for birthday)

Dzisiaj totalnie romantycznie, słodko, różanie. A to wszystko z powodu urodzin koleżanki, która uwielbia muzykę poważną. Wszystko co zawiera nuty, mówi o muzyce i oczywiście nagrania muzyki poważnej - szczególnie Bach, Haendel czy Mozart (chociaż Vivaldim i Czajkowskim też nie pogardzi) to najlepszy prezent dla niej. Nie ukrywam, dzięki temu ja też przekonałam się do tej muzyki (chociaż nie do wszystkiego - moim idolem jest Czajkowski i jego muzyka baletowa). Zawsze jak ją odwiedzam, to w tle właśnie gra coś w tym stylu. Napis i róże są bardzo jasnoróżowe i może słabo to wyjdzie na zdjęciach.

(Totally romantic and sweet card for birthday of my friend. She really likes music of Bach, Haendel or Mozart, that's why I used music paper and many flowers, bird and key. The inscription is very bright pink color, and roses too. I added  a pink scallop and ribbon,  a wide green ribbon, green and white pearls and many other things :) I hope it will please her ).





















Kartkę zgłaszam na wyzwanie The Shabby Tea Room # 229








i do Projektu Wagi Ciężkiej - Wyzwanie Frezji





wtorek, 29 lipca 2014

Róg obfitości

Tydzień temu dostałam świetną paczuszkę od Basi. Po prostu rewelacyjne rzeczy. Bardzo dziękuję, bo ja niestety nie posiadam maszynki - a Basia zaopatrzyła mnie w przepiękne wycinanki. Sami podziwiajcie jak ona potrafi je wykorzystać http://www.aisab.pl/ a to jest zawartość paczuszki -



























Drugą niespodziankę dostałam od Lawendowego Czasu w ramach wymianki ATC. Powiało morzem, solą, rybami i kolorem niebieskim :))) Śliczne rzeczy dostałam.     




poniedziałek, 28 lipca 2014

papier i kawa

Znów udało mi się namówić latorośl, żeby zrobiła mi papiery postarzane kawą - lubię z nich robić, a już się pokończyły. A tak wyglądała produkcja :)















Tym razem głównym bohaterem była kawa parzona po turecku i odrobina kawy instant. A teraz trzeba czekać, aż wyschnie. Efekt końcowy i tak jest zawsze niespodzianką :)

niedziela, 27 lipca 2014

Zielone Moo - czyli Moo booklet

Duże powierzchnie są fajne - tak jak w dużych mieszkaniach mieszczą wiele rzeczy, detali .. Ale nigdy jeszcze nie robiłam nic na takim małym kawałku. 2,8x7 cm - też się zachciało. A do tego spodobał się mi się temat wyzwania w 123 scrapuj i ty - i masz babo placek. Uparłam się jak dzika, że ma być  małe i zielone (nie mylić z UFO). No to sobie zrobiłam.


... inspired by the color green and tranquility, which was derived from the entire image. Garden water figure of a woman - have created a mood of mystery, which expresses the words "more inside". On the other hand dragonfly is beautiful, delicate and reigns over the water ... - this is Green inspiration on the Craft-room challenge


















Najpierw miało być z hasłem, złotą myślą itd. Ale kiedy ugniotłam (bądź wyrobiłam) tło, położyłam ważkę i wtopiłam ją w zieleń - pozostawiłam już bez niczego.

No cóż - zrobiłam coś zielonego ale oczywiście nie wytrzymałam i trzeba było obrobić wytwór dalej. Nie ukrywam, że zainspirował mnie blog http://froebelsternchen.blogspot.com/ i jej fantastyczna Moo książeczka.
Więc spróbowałam też zrobić.



















Do pracy wykorzystałam dwie tekturki (baza + ważka)
a media to : klej do styropianu - tworzy rewelacyjne, przestrzenne twory. A szybko podgrzany przez suszarkę - pozwala "dziobać" i modelować do woli.
potem pokryłam zielonymi akwarelami o różnym nasyceniu i na koniec satynowy lakier akrylowy. Boki przetarłam pastą postarzającą. Lakier umożliwia uzyskanie efektu szkliwa - choć nie wiem czy na zdjęciach to wyszło. To tyle jeśli chodzi o wytyczne.

                                 
   Wyzwanie #43 - zielono i  mediowo


         
                                                                     MOO-MANIA

i ponieważ jednak malutka złota myśl się pojawiła dodam pracę na wyzwanie Pracowni Rękodzieła SZOK


sobota, 26 lipca 2014

Sobotnie pieczenie ciasta - czyli wymianka w ATC

Pewnie wiele z Was czytało "Nie wiem,jak ona to robi " Allison Pearson - jest tam scena, gdzie główna bohaterka, pracująca matka, głęboką nocą przerabia kupne babeczki, żeby wyglądały jak pieczone w domu, na przyjęcie w przedszkolu córki. Po to, żeby uniknąć napiętnowania, że jest wyrodną matką - bo porządna, amerykańska matka siedzi w domu, zajmuje się domowym ogniskiem itp, itd. Do tego doszła kolejna rewelacyjna wymianka w ATC i powstał cupcake z pikiem na zdjęcie lub coś innego. Generalnie w świecie scrapbookingu takie ciasteczko poprawnie owija się paskami papieru, wiotko słodko i powabnie - a ja cóż nałożyłam krepinę i lukier i "po domowemu" przyklepałam. Efekt jest taki:





















Ponieważ mieszkanie przypomina obecnie pole bitewne Waterloo, trudno znaleźć dobre miejsce do zdjęć.  :)
Oczywiście karteczka jest do wyjęcia - wpięłam ją tylko do zdjęcia - bo kolorystycznie pasowała.
A babeczka jest po prostu podstawką do pika :) Takie 2 w 1. Z lekkim przymróżeniem oka ....
Wysyłka oczywiście obejmuje komplet :)



piątek, 25 lipca 2014

Trochę energii

Do tej pory było niebiesko - teraz trochę energii. Jedyny problem to zbuntowany aparat. Cóż - chyba też chce wakacji :)






czwartek, 24 lipca 2014