Google+ Followers

sobota, 2 maja 2015

wiotko, słodko i powabnie :)

Czas biegnie nieubłaganie - a ja mam makabryczne zaległości scapowe. Oto jedna z nich - wymianka ATC - na bazie metki z ubrania. Swoją już dostałam - i przekonałam się, że w różowym mi do twarzy więc dlaczego nie odmówić sobie :)

to metka przed metamorfozą:

a tu już po - prosto z warsztatu :)





środa, 1 kwietnia 2015

Moje własne M

To nie  prima-aprilisowy żart. To ATC  inspirowane wyzwaniem "Moje miasto".
Moje miasto jest szare, z kilkoma plamami zieleni. Moje miasto węglem stoi - jak to się kiedyś mówiło. Kiedy wyjeżdżam - podziwiam inne - które mają urokliwe rynki - a moje tylko smętny plac w centrum z McDonaldem i gazonami wypełnianymi na lato kwiatami, a zimą igliwiem. Podziwiam te, które mają mnóstwo zieleni - a moje umierające drzewa wbite w beton, bo nowe dopiero się przyjmują. Podziwiam te, które mają starówki - a w moim zabytkowe kamienice niszczeją, albo odnawiane są na raty. Miasto turystyki przemysłowej - z jedyną w Europie czynną dla turystów podwieszaną kolejką górniczą, poziomem 320.
Natomiast ATC jest trochę przewrotne - zamknęłam w nim nazwę mojego miasta. Ponieważ bardzo spodobał mi się pomysł Lawendowego Czasu i pozwoliłam sobie zainspirować się nim :)
Widać na nim katastrofę powietrzną - i jest to jedna z największych katastrof XX w - a co się wydarzyło i dlaczego jest to związane z nazwą mojego miasta - cóż "wujek Google:))"

a oto i sam bohater:




a tutaj z lampą błyskową 



poniedziałek, 23 marca 2015

zawieszka

Dawno już nie pisałam - ale niestety tak jeszcze będzie bo nawał obowiązków. Ale cóż bywa.
Krótko prezentuję zawieszkę na drzwi - wymianka w ArtGrupie ATC :) i pozdrawiam wszystkich.






zawieszka jest dwustronna - na bo cóż - kobieta zmienną jest :))

sobota, 14 lutego 2015

czwarta nad ranem - czyli kolejna wymanka w ArtGrupie :)

Wszystko miało sprzyjać tworzeniu. Wolny czas, nostalgiczna piosenka, wypasione inspiracje koleżanek z grupy.... miało... a tu czwarta nad ranem może wena przyjdzie.
Zero - totalne twórcze zero przez duże Z. Przygotowałam dwa tła do ATC - i spękania i pryskania i Bóg jeden wie co jeszcze - a wena nadal zero reakcji. Czas i kolejna kawa mijały i dalej nic.
Dzisiaj odebrałam (bagatela po tygodniu kiszenia awizo w torebce - bo oczywiście ktoś logistycznie wymyślił że pkt odbioru dla mojej ulicy jest na punkcie pocztowym, którego absolutnie nie mijam, nie mam po drodze i na drugim końcu miasta- bo na głównej nie można :)) ATC od Matilde + przydasie. I na widok jednego mnie olśniło. I w końcu zrobiłam - dosłownie w 15 minut. Tło wydrukowałam na płóciennej kartce (takie służą do malowania farbami olejnymi) - więc ATC jest odrobinę "plastyczne" - bo już na sztywno nie podklejałam. A resztę sami możecie ocenić :)




ps. i kolejny raz wybaczcie jakość zdjęć ...

czwartek, 5 lutego 2015

Słuchaj głosu serca

Dużo czasu upłynęło od ostatniego wpisu - a tu kolejna wymianka w ArtGrupie ATC. Tym razem walentynkowe klimaty. Bardzo starałam się, żeby było słodko i powabnie. I co z tego wyszło ......
jak zwykle industrialnie z odrobiną romantyzmu (wręcz ze szczyptą).





 
 



Serduszko mniej więcej w wymiarach 10x10
w środku malutki parawanik, który z jednej strony ma troszkę "złotych myśli" na temat
a z drugiej puste kartki. Można zastosować jako zawieszkę, albo rozwiązać kokardki, albo ..... co się nowej właścicielce umyśli :)