Google+ Followers

sobota, 13 września 2014

urodzinowy exploding box

No i kolejna 18 - tka. Tym razem ma być romantycznie :) A u mnie ostatnio z tym romantyzmem rożnie. Dawno już nie robiłam boxików - to sobie subtelnie zaszalałam. A co. Na zewnątrz "Miętowy cukierek" z Galerii Papieru i tusze kredowe (bardzo lubię ten wzór papieru - sprawdza się na wiele okazji) a w środku Marianne design - Birds & flowers. I piękne tekturki z Wycinanki i oczywiście .... tusze. Bardzo się starałam żeby było wiotko, słodko i powabnie ale cóż ..... akcentu steampunk nie uniknęłam. To się nazywa nałóg. :))

Romantic exploding box for my daughter's friend's birthday. Lots of flowers, birds and sweets.

A teraz sesja zdjęciowa dla cierpliwych:















Pudełko zgłaszam na wyzwanie :
(warstwy policzyłam zbiorczo :) z całości a tekturek też nie brakuje )


 http://theshabbytearoom.blogspot.com/2014/09/week-235-birds-of-feather-flock-together.html






niedziela, 7 września 2014

Meander book

Kolejna fantastyczna inspiracja wymiankowa w ArtGrupie ATC. Pierwszy raz zetknęłam się z tą formą i pierwszy raz ją robiłam. Moją wymiankową parą jest Martuszka i oczywiście zapoznałam się z jej niesamowitą twórczością i kapitalnymi interpretacjami meander book. I postanowiłam, ze wykonam piękny, romantyczny i słodki wyrób dla mojej pary. I... na dobrych chęciach się skończyło. Wyjęłam papiery UHK Gallery - Mushroom - czyli zapowiadało się całkiem dobrze. Wszak i kartki ślubne z niego powstają. Skleiłam bazę wg filmu. I pokazała się ciemna strona Wenus. Bitum, benzyna, pasta postarzająca i .... steampunk. Żeby to jeszcze był styl jak w "Bardzo dzikim Zachodzie", a skąd. Wczesny "Mad Max" albo "Księga Ocalenia" - takie to klimaty były. Kiedy się opamiętałam, to zdjęła mnie zgroza. Bo w pamięci wciąż trwały obrazy dzieł Martuszki i innych dziewczyn, które dzięki "żabce" obejrzałam. Trochę się martwię, czy Martuszce się spodoba - bo mnie prawdę powiedziawszy się podoba. - może to i mało skromne stwierdzenie - ale osobiście jestem zadowolona z tego debiutu, a jak dziecię stwierdziło, że chce taką samą to wpadłam wręcz w samouwielbienie. No to dość gadania - teraz zdjęcia.



















To "wypełniacze" kieszonek. Odrobinę złagodziłam ten surowy efekt industrialny owadzio-kwiatowymi dodatkami. Żeby choć trochę wionęło romantyzmem.



piątek, 5 września 2014

Czas na herbatę

Nadszedł wrzesień i mam wysyp 18-tek. To znaczy koleżanki mojej latorośli stają się dorosłe - co wiąże się z balowaniem i prezentami. Prezenty nie mogą być tylko kupione - bo się moje dziecię rozbestwiło i stwierdziło, że ma być osobiście i oryginalnie i hendmejdowo. Na pierwszy ogień poszła miłośniczka herbaty. Najpierw, pod czujnym okiem mego dziecięcia, dokonałyśmy zakupu herbat sypanych na bazie czarnej. Wszystkie pachną tak, że dla samego zapachu mogłabym je trzymać w domu. Mieszanki suszonych owoców (nawet połówki truskawek są), kwiatów, przypraw i oczywiście baza - czarna herbata. Matko jedyna - tak pięknie wyglądają, że parzyć by mi było szkoda. Kiedy bezboleśnie przebrnęłam przez pierwszy etap prezentomanii - pojawiła się kwestia - "a w co ja te torebeczki zapakuję". W błękitnych kolejnego pokolenia oczach błysnęła stal - i już wiedziałam, że matka musi coś wykombinować. Potruchtałam więc karnie do znanego już wszystkim sklepu i..... znalazłam metalowe pudełko z trzema przegródkami. Wielkość wymarzona na schowanko dla herbatek. Ale wygląd ..... absolutnie się z herbatą nie kojarzył. Dwa popołudnia i efekt jest taki :









wtorek, 2 września 2014

Wróżkolandia

Kolejna wymianka ATC za oceanem - tym razem tematem są wróżki i vintage school. Szczęśliwie miałam śliczny papier z wróżkami, który kupiłam kiedyś w przypływie zachwytu i dzięki temu powstały takie sześcioraczki :) (niestety, już nie wiem jak mam rozmawiać z moim aparatem, grafiki też są specyficzne bo lekko zamglone i z brokatem, więc zdjęcia wyszły różnie - ale mam nadzieję, że coś zobaczycie :)





















Rodzinkę wróżek w ogrodzie zgłaszam na wyzwanie w scrapgangu - # 77 w krainie bajek
i do Fifi Rifi - czwarte wyzwanie - Zaczarowany Ogród

niedziela, 24 sierpnia 2014

Metamorfozy

Ostatnio polubiłam pewien sklep z 2zł i nie tylko - mają wiele rzeczy, które można przerobić i nie zbankrutować :) Oto ostatnia metamorfoza zakupów w tym sklepie. Plastikowe spinacze do papierów zaopatrzone w magnesik. Oryginały wyglądają tak:


tu prezentują się przyczepione do lodówki (największa tablica przyciągająca magnesy w domu)

Metamorfoza zachodziła etapami - ze względu na czas wysychania :) Tak wyglądały klipsiki po zmianie barw 


Te zdjęcia w świetle dziennym - bo potem już tak dobrze nie będzie - bo pogoda i pora dnia niestety już nie dopisała.
 I ostateczna odsłona :



Tym razem zdjęcia już przy sztucznym świetle.

Trojaczki zgłaszam na wyzwanie na Sierpniowy lift niekartkowy w Scrapgangu
gdzie zachwyciłam się inspiracjami przemian drewnianych klamerek. Cudne są po prostu.

oraz do





wtorek, 19 sierpnia 2014

benzyną malowane

Jakiś czas temu latorośl odnalazła w swoich rzeczach solidne, tekturowe pudło z Haną Montaną. Oczywiście pudło jej się nadal podobało - natomiast fanką Hany już nie była. Pudło było fioletowe - więc poradziłam jej, żeby i wieko pomalowała fioletowym akrylem. Ok - pomalowała. Wyschło i potem okazało się - mama zrób coś z tym. No to zrobiłam. Najpierw potraktowałam wieko masą podkładową pękającą  i na wilgotną - jasny akryl. Spękało pokazowo - efekt kory drzewa wyszedł rewelacyjnie. Byłam dumna do momentu, kiedy usłyszałam, że "jakiś świnkowaty kolor tych spękań" (fiolet z wieczka trochę dał taki  efekt różu  na jasnym akrylu - ale żeby zaraz świnkowaty) i że ona ma nadzieję, że to jeszcze nie koniec, bo ona się czegoś innego spodziewała. Ok - ale robię po swojemu (łaskawie otrzymałam zgodę). Miało być typowo vintage. Ale chyba nie wyszło. Zaczęło się niewinnie - papier ryżowy z gałązkami bzu i motylami. Potem lakier, potem bitum i ........ chlapanie benzyną ekstrakcyjną. Bitym świetnie tworzy  wtedy plamy, rozlewa się itp. Kto nie pamięta mokrych kartek i kropli tuszu, które rozpływały się w różne kształty.No to dość gadania. Pudło wygląda teraz tak:









A tak wygląda pudełko z tyłu (boki takie same - tylko pierwotnego przodu nie zademonstruję przed przemianą :)



a skoro przemalowałam to zgłaszam do scrapgangu- wyzwanie-76-farbujemy