wtorek, 25 grudnia 2018

Renifer z odrobiną steampunk i brokatowa rdza.

W czasie świątecznego układania rzeczy znalazłam zeszłorocznego renifera, wyglądał właśnie tak:


czarne, welurowe futerko pokryte sztucznym śniegiem (rogi też) plus seledynowa, brokatowa kokarda. Zapewne był elementem ozdoby świątecznej, którą potem rozmontowałam i został się taki samotny, trochę przykurzony. 
Najpierw go umyłam pod prysznicem - co oczywiście spowodowało całkowite zamoknięcie weluru. Trochę dało się to osuszyć ręcznikiem papierowym - ale dalej mokry był. Powinnam pewnie poczekać do całkowitego wyschnięcia - ale mi się nie chciało. No więc otworzyłam szaroniebieską farbę kredową i pokryłam reniferka łącznie z porożem (i nie żałowałam farby) pomimo mokrego podłoża - farba dość szybko przywarła i lekko przeschła po jednej stronie zanim skończyłam z drugą. Potem kolej na białe gesso - i tym razem uzyskałam efekt kamienia, jednak inny niż na pudełeczku z Maryją i Dzieciątkiem, bardziej "ośnieżony"tak bym to określiła (nie wiem tylko czy wyjdzie na zdjęciach - bo te wyjątkowo źle wyszły, aparat schodzi na psy - choć w tym wypadku to obraza dla psów :). I na mokre jeszcze gesso szczodrze rzuciłam bombkowego brokatu tęczowego. Gruba warstwa brokatu dała mocną, nierównomierną fakturę. Potem ulubiona benzyna ekstrakcyjna do koreczka, bitum i ... rozpuszczony bitum na brokat . Wyszła brokatowa rdza :) - pięknie się błyszczy w świetle a strukturą i kolorem przypomina nieźle skorodowany metal.  Dołożyłam reniferkowi jeszcze odrobinę spękań (ostatnio jestem jakoś zafiksowana na nie - szczególnie dwuskładnikowe) a na porożu zawiesiłam "bombki" z kółeczek zębatych i gwiazdek (też "skorodowanych") Całość prezentuje się tak - ale tym razem mimo, że starałam się jak mogłam to jednak "na żywo" reniferek jest bardziej efektowny.







tu rozmazałam zdjęcie żeby choć trochę było widać, że się błyszczy :) bo brokatu na nim dużo.




a tu media i tekturki, których użyłam:





reniferek stał się chyba najbardziej nagrodzoną i wyróżnioną moja pracą :) dziękuję



a reniferka zgłaszam na wyzwania:



praca nad nim sprawiła mi też wiele radości - więc reniferek pojawi się też tutaj :)





renifer, biel, świąteczne ozdoby








27 komentarzy:

  1. Przepiękny jest teraz, bardzo mi się podoba, super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi admirada y querida Barbette, es un trabajo muy original, me ha encantado la idea, magnífica creatividad.
    Me alegro haberte conocido en este año 2018, espero que en el Año Nuevo sigamos aprendiendo juntas y admirándonos mutuamente.
    Besos y Feliz 2019!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. What an amazing reindeer! I love how you have the gears hanging from the antlers like ornaments! and the wonderful patina. Awesome holiday steampunk make Barbetka! Thanks so much for sharing this with us for our Winter challenge at Sandee and amelie's Steampunk Challenges! Happy New Year, Maura

    OdpowiedzUsuń
  4. Żwietny pomysł na zimowego renifera!
    Dziękuję za udział w wyzwaniach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest świetny, dziękujemy za udział w wyzwaniu Szuflady

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny ten renifer! No i te zawieszki na jego porożu :). Dzięki za udział w zabawie Art-piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfect christmas decoration. Thank you for your participation at SASP challenge.

    OdpowiedzUsuń
  8. Необычная для меня работа. Но и завораживающе красивая! Спасибо за участие в задании блога Аrt piaskownica! Удачи ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, robi wrażenie :) Rewelacyjny tuning renia ;) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art - Piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny:) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeleń wygląda niesamowicie, jakby zatrzymał się w czasie i przykryty szadzią. Natomiast tekturki na porożach to strzał w 10! Dziękuję za udział w wyzwaniu Miszmasz Papierowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nice article great post comment information thanks for sharing.
    gclubwin168

    OdpowiedzUsuń