liście i dynie wycieniowałam ... olejkiem lawendowym. Trudno mi powiedzieć czy bardzo dokładnie widać to na zdjęciach - ale w naturze efekt jest bardzo ciekawy i do tego ten zapach (ciekawe czy długo się utrzyma) I, jak widać bardzo dobrze, "efekt szkła".
niedziela, 21 października 2018
Pudełko ochronne :)
Tytuł trochę przewrotny - ale faktycznie bazą jest pudełko do .... przesyłania kartek w sposób bezpieczny, żeby się nie pogniotły i zostały dostarczone do adresata piękne i całe jak w dniu ostatecznego wykonania. Pudełko z tektury falistej, łatwe do składania, spełniające swoją rolę bardzo dobrze. Ponieważ czeka mnie taka przesyłka postanowiłam uprzyjemnić rozpakowywanie i nadać jej jesienny charakter. Jak wyszło - oceńcie sami :)))) (niestety zdjęcia to znów telefon)
sobota, 20 października 2018
Ślubnie, ślubnie, ślubnie ...
Jesiennych ślubów ciąg dalszy. Tym razem box z pudełkiem w środku. Takie robię chyba od zawsze bo każdy chce tak dać drobny prezent, gotówkę, słodycze. Dlatego też zawsze z dużym zainteresowaniem oglądam ciekawe rozwiązania "środka" boxu u innych. Ostatni ślubny box też podtrzymał tradycję, a wygląda tak
tym razem wykorzystałam bazę, w której ścianki połączone są sercami, efekt bardzo romantyczny (serca składają się do środka boxu)
a to już pudełko w pudełku - czyli miejsce na prezent :)
a inspiracja? cóż miłość i kwiaty i róż :)
Ślub z mchu i paproci
Ostatnio posypało się ślubami :)) A kolejny w listopadzie. Zaryzykowałam nietypową kompozycję. W tle niezrównany Desert Rose UHK Gallery, a wieniec to wysuszone coś (i nie wiem co to jest - może ktoś rozpozna i nazwie - bo na torebce nie było żadnej innej informacji oprócz "susz dekoracyjny" cokolwiek to znaczy :)) rafia jako baza i mech. Chlapnięcia to farba akrylowa zielona, różowa i białosrebrzysta. Wieniec też potraktowałam tymi farbami. W sumie starałam się dość delikatnie użyć farb w tej pracy - jednak bez tego było dla mnie jakoś blado i bez wyrazu. Mam nadzieję, że się spodoba.
piątek, 19 października 2018
Magia jesieni
Jesień na dobre rozgościła się w naszych parkach, lasach ogrodach, a w sklepach ...... radosne dynie :)) Mnie jesień kojarzy się bardziej z zapachem ogniska (kiedy jeszcze wolno je było palić na podwórkach i przydomowych ogrodach) i pieczonych ziemniaków i ... zniczy, kiedy chodziło się przygotowywać groby na Wszystkich Świętych. Poranna mgła, opadające liście ... magia jesieni.
I tak w trakcie tych wspominek powstał taki tag: (zdjęcia komórkowe)
a tag zgłaszam na wyzwania:
I tak w trakcie tych wspominek powstał taki tag: (zdjęcia komórkowe)
17.11.2018
a tag zgłaszam na wyzwania:
również jest tu mocno zmediowana tekturka kółek zębatych (góra i dół taga)
poniedziałek, 15 października 2018
Dzień Nauczyciela :))
Czas upływa nieubłaganie - już połowa października :) a na blogu puuuusto. Ale okazja fantastyczna. I tak powstała kartka z sową :)) plus pudełko.
i małe zawieszki do przedszkola :))
piątek, 10 sierpnia 2018
na gościnnych występach w Szufladzie :)
W sierpniu mam przyjemność inspirować w Szufladzie i serdecznie zapraszam na wyzwanie
"Sentymentalna Podróż". Mam nadzieję, że spodoba się wam pomysł zaprezentowania pracy zrobionej dawniej, może dla kogoś specjalnego albo nową techniką. Czasem są prace, które przechodzą niezauważone, albo są wyróżniane, którymi chcemy się pochwalić raz jeszcze ...
Przecież to hand made, w który wkłada się wiele pracy, wysiłku i pasji. Pokażcie taką pracę jeszcze raz ... Serdecznie zapraszam :)
sobota, 4 sierpnia 2018
Fotogra - okruchy lata
Ten post zacznę właśnie tak nietypowo - podlinkowanym obrazkiem wyzwania. :). Moje lato zaczęło się 1 lipca wylotem z młodzieżą do Derry w Irlandii Północnej. Nie ukrywam, że darzę dużym sentymentem to czwarte pod względem wielkości miasto na wyspie. Tym razem znów zaskoczyło ... iście tropikalnymi, jak na ten rejon, temperaturami - najstarsi Irlandczycy takiego lipca nie pamiętali. Bo temperatury 24-27 stopni to tutaj rarytasik, a do tego słoneczko i przez 4 tygodnie tylko 4 dni deszczu (no dobra w nocy było 19 stopni :)) Przy okazji trafił nam się morski festiwal - bo Derry było ostatnim portem goszczącym łodzie opływające od zeszłego roku świat (Clipper Race 2017-2018 https://www.clipperroundtheworld.com/race/leg/leg-8) Trochę udało się uwiecznić :)
a to z wycieczki do Giant,s Causeway

zamek Duncle
i urocze, fantastyczne bezy z bitą śmietaną i owocami, kupowane rano :))
i jeszcze jedno - tam kręcono scenę do "Gry o tron" - ale ja żadnego odcinka nie widziałam, więc podziwiałam piękno przyrody - ale fani sagi ........ to już inna historia :)
To był super miesiąc - zdjęcia niestety "komórkowe", nie tak piękne jak te wykonane aparatami fotograficznymi - ale najważniejsze, że przypominają o tym, co mnie zachwyciło, zwróciło uwagę, co chciałam zapamiętać (bo w końcu po to te zdjęcia robimy :))
Pozdrawiam cieplutko .....
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































